Słowo „próba” jest tutaj kluczowym, nieprzypadkowym w swoim sensie. Nie da się tego obliczyć z mechaniczną dokładnością współczesnych metod, skoro opieram się w tym tekście na planach, które mają już ponad dwieście lat. Nie będę ukrywać, że znakomita większość tekstu jest wynikiem pracy z Chatem GPT, bo choćby z powodu braku w znajomości terminologii, jak i operowania pojęciami, które były mi zwykle zupełnie obcymi, nie poradziłbym sobie z takim opracowaniem. Nawet na poziomie laickim.
Z pewnością moim pomysłem była główna koncepcja powstania tego artykułu, tym bardziej, kiedy dysponuję wszystkimi dostępnymi planami kluczy pabianickich, które otrzymałem od kolegi Grzegorza z naszego stowarzyszenia, a do którego strony też poniżej traficie w podlinkowanej treści. Głównym złożeniem była próba zorientowania się w powierzchniach tych gruntów, w postaci oszacowania, ile które obszary zajmowały terenów uprawnych. Należało by tu uwzględnić jeszcze szacunki dotyczące powierzchni zajmowanej przez ówczesne lasy (+- 25-35%) oraz miasta, wsie, osady, młyny, itp. które mogły zająć od 5 do 8% gruntów. To wszystko powinno być wykluczone z obszarów rolnych. I takim zaokrąglonym wynikiem było by od 60 do 70 % dla obszarów m0żliwych do zagospodarowania pod uprawy a w tym również łąki, pastwiska i ugory. Wszystkie zaprezentowane wyliczenia mają charakter przybliżony i powstały w oparciu o dane tabelaryczne z map z 1796 r., przy założeniu miary chełmińskiej, z istotnym wsparciem narzędzi opartych na sztucznej inteligencji, wykorzystanych do analizy i przeliczeń.
I to by było tyle, tytułem wstępu.
W archiwach AGAD zachował się interesujący zespół planów dóbr należących niegdyś do kapituły krakowskiej, obejmujących okolice Pabianic oraz szereg okolicznych wsi i folwarków. Rdzeniem tego zespołu są mapy sporządzone i opublikowane przez geometrę przysięgłego, Wincentego Odrowąża Pieniążka – w 1796 roku. W pierwszej połowie XIX stulecia plany te były jednak intensywnie wykorzystywane w praktyce administracyjnej, czego śladem są liczne dopiski, korekty i notatki graniczne nanoszone na ich marginesach w latach 1837–1853.
Mamy tu zatem do czynienia z dokumentami warstwowymi w czasie: osiemnastowieczną bazą kartograficzną, na którą nałożono dziewiętnastowieczną warstwę administracyjno-prawną. Taki sposób pracy z mapą był wówczas powszechny — zamiast sporządzać nowe plany od podstaw, aktualizowano istniejące arkusze, opatrując je kolejnymi decyzjami komisji rządowych, podpisami geometrów i opisami przebiegu granic w terenie.
Każda z kart zawiera nie tylko rysunek mapy, lecz także szczegółową tabelę powierzchni, w której grunty rozbito na kategorie (role, łąki, pastwiska, zarośla itp.) i policzono w dawnych jednostkach miary: łanach, morgach i prętach. Analiza podziałek oraz notatek technicznych pozwala jednoznacznie stwierdzić, że w całym zespole stosowano miarę chełmińską, w której jedna morga odpowiada około 0,56 hektara. Jest to kluczowe ustalenie, ponieważ w końcu XVIII i w XIX wieku funkcjonowało równolegle kilka systemów miar, a ich niekontrolowane mieszanie prowadziłoby do istotnych przekłamań. Ważne jest również to, że podstawą obliczeń nie były same obrysy map, lecz końcowe wiersze tabel(„summa ogólna”), które stanowią wynik rzeczywistego pomiaru geometrycznego wykonanego przez ówczesnych geometrów. To właśnie te sumy były dokumentem rozstrzygającym w postępowaniach regulacyjnych, zamianach dóbr i sporach granicznych — i dlatego one, a nie wizualna powierzchnia rysunku, powinny być punktem wyjścia dla współczesnych przeliczeń.
Podczas analizy możliwe było zestawienie powierzchni z poszczególnych kart i ich kontrolowane zsumowanie. Jeden z arkuszy, zawierający wyraźną niekonsekwencję rachunkową, został celowo pominięty, co odpowiada standardowej krytyce źródła i pozwala uniknąć sztucznego zawyżania lub zaniżania wyniku końcowego. Pozostałe karty wykazują spójność miar, metod i zapisów. W efekcie tej pracy da się stwierdzić, że badany kompleks dóbr kapituły krakowskiej obejmował łącznie około 13 736 ha hektarów, czyli nieco ponad 137 km². Był to zatem rozległy i zwarty obszar, odpowiadający raczej dużemu kluczowi dóbr niż pojedynczemu folwarkowi. Skala ta dobrze wpisuje się w znane z innych źródeł informacje o gospodarczym znaczeniu kapitulnych włości w tej części dawnego Królestwa Polskiego.
Równie interesujące są same notatki nanoszone na mapy w XIX wieku. Wskazują one na długotrwały i często skomplikowany proces regulacji granic: wspólne wizje w terenie, uznawanie „starych znaków granicznych”, rozstrzyganie sporów przez komisje rządowe oraz zatwierdzanie granic na potrzeby zamian dóbr. Mapy z 1796 roku pełniły w tym procesie rolę podstawowego narzędzia odniesienia, nawet jeśli ich treść była już wówczas częściowo przestarzała topograficznie.
Przykład jednej z takowych adnotacji:

Praca z takim materiałem pokazuje, jak wiele precyzyjnych danych kryje się w pozornie trudnych i nieczytelnych planach archiwalnych. Dopiero połączenie krytycznej lektury notatek, zrozumienia dawnych jednostek miary oraz konsekwentnej metody obliczeń pozwala przełożyć XVIII- i XIX-wieczne zapisy na liczby zrozumiałe również dziś. Dzięki temu możliwe jest nie tylko odtworzenie przebiegu granic, lecz także realnej skali dawnych struktur własnościowych, które przez dziesięciolecia kształtowały krajobraz i gospodarkę okolic Pabianic.
Podsumowanie obszarów:
Szacunkowe zestawienie powierzchni dóbr
(na podstawie obliczonych kart)
| Nr karty | Szacunkowa powierzchnia [ha] | Szacunkowa powierzchnia [km²] | Uwagi |
| Karta 1 | ≈ 3 630 ha | ≈ 36,3 km² | największy arkusz |
| Karta 2 | ≈ 1 897 ha | ≈ 19,0 km² | |
| Karta 3 | ≈ 3 343 ha | ≈ 33,4 km² | |
| Karta 4 | ≈ 1 407 ha | ≈ 14,1 km² | |
| Karta 7 | ≈ 1 199 ha | ≈ 12,0 km² | |
| Karta 9 | ≈ 2 158 ha | ≈ 21,6 km² | |
| Karta 10 | ≈ 56 ha | ≈ 0,56 km² | drobny wycinek |
| Karta 11 | ≈ 12 ha | ≈ 0,12 km² | niewielki arkusz |
| Karta 12 | ≈ 34 ha | ≈ 0,34 km² |
Szacunkowa suma całości
Łącznie (wszystkie powyższe karty):
• ≈ 13 736 ha
• ≈ 137 km²
A tak prezentuje się całość zespołu dóbr kapituły krakowskiej wykonany w 1784 roku według wcześniejszej z 1750 roku.

To chyba drugi, trochę poważniejszy tekst na tej stronie, gdzie spróbowałem zmierzyć się z planami Pieniążka w naukowy sposób. Drugi „para-naukowy”, ale pierwszy w którym odnoszę się do całości tych planów jako jednego materiału wejściowego. Mam nadzieję, że nie zanudziłem nikogo nadmiarem wyników czy statystyk. Zależało mi tylko i wyłącznie na próbie wyobrażenia sobie 'matematycznie’ tych terenów.